więcej przestrzeni


nadal rwę włosy przez sen (choć mniej), nie ma tu twojego imienia
– przecież cię zostawiam twoim nieprzyjmowaniem. bezdomni.
chcę mieć maszynę do pisania. taki scalak mojego chaosu.
jesteśmy magmą. nikt mi nie powie o tobie nic pewnego. także ty.
zmiany kreślą mi się łuną nad lasem. czemu lubię zapach spalenizny? ożywia?

chcę mieć maszynę do pisania na dębowym blacie w małym gabinecie.
wypisać siebie. stukotem maszynopisu zbudować monolit mojego przesilenia
– wznieść się na gruzach. ukuć strukturę naszych przepływów.

zgrzytami splot wiosennych przejaśnień.

Reklamy
więcej przestrzeni

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s