jestem pusty. wypadły mi z ręki, z kosza posypały się sny kolorowe. poronione zbawienie na płótnie wymiętym gracją ułożenia się w pion. stoik ze mnie teraz

nie kocham

tak się teraz przyzwyczaję

nazwała je: “wierszyki”

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s